czwartek, 21 maja 2015

Przyziemna chwila szczęścia :)

Gotowane ziemniaki , posiekany koper ,zsiadłe mleko i ......chwilowo nic więcej do szczęścia nie jest mi potrzebne :)

25 komentarzy:

  1. Odniosę się wyłącznie do tytułu.
    Jest jeszcze za zimno na przyziemną chwilę szczęścia, Nawet kocyk to zbyt wątła izolacja od mokrego i zimnego gruntu.

    Ja lekko rumienię cebulę i dodaje wraz z koprem do ziemniaków. A zsiadłe mleko ( biorę od gospodarza świeże) wraz z wierzchnią warstwą śmietany bardzo skąpo solę do smaku.
    :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! To zależy co kto przez chwilę szczęścia rozumie :)

      Z cebulka tez moga być :)

      Usuń
  2. cytat z "Konopielki"
    - ........ poje panienka kartofli to się rozbędzie i kawaler się znajdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak mam sie do tego odnieść :)

      Usuń
  3. Dodaj kanapę na poobiednie leżakowanie...;o)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Edytko.
    Lubię takie żarełko, oj lubię.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio zjadłam ziemniaczki z koperkiem i maślanką :)
    również nic mi do szczęścia nie brakowało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sie dobrze rozumiemy w tym temacie :)

      Usuń
  6. O tak! Mi też więcej do szczęścia nie potrzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedyna potrawa, którą chyba wszyscy lubią:) Może tylko chorzy nie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prostota a jaka pyszna!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo koper wreszcie przypomina koper z zapachu i smaku, nie tylko z koloru. Lato idzie pełną parą:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozumiem, że ziemniaki już młode. U nas drogie jeszcze /3,50/. Uwielbiam takie jedzenie, to mój smak dzieciństwa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i wzajemnie ,także pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Ja bym jeszcze skwarki dożuciła i ogórek małosolny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak nam mama dawała w upały w dzieciństwie. A mleko takie zsiadłe, że mozna był nożem kroić.

    Możliwe, że Rainbow jest lepsze. Nie będę licytował bo byłem pierwszy raz na wycieczce organizowanej przez biuro. I raczej nie ostatni. Lepiej późno niż wcale.
    Pozdrawia Spóźniony Turysta :)

    OdpowiedzUsuń